You cannot copy content of this page
sesja-rodzinna-boho

Noworodkowa sesja w plenerze i złota godzina

3 tygodniowy Tymon, rozbiegana i szczęśliwa starsza siostra Zuza, emocjonalni i zaangażowani w zabawę rodzice oraz  to światło. Złota godzina, która zrobiła dobrą robotę i postawiła kropkę nad “i”. Kiedy umówić się na sesję, aby uzyskać taki efekt? I jak fotografuje się innego fotografa? Zapraszam na rodzinną sesję w plenerze w akompaniamencie najpiękniejszego blasku.

Kliknij w miniaturkę, by zobaczyć zdjęcie w powiększeniu:

sesja-dziecięca
sesja-rodzinna-zachód-słońca
karmienie-piersią
sesja-zachód-słońca
fotografia rodzinna plener
fotograf-rodzinny-warszawa
sesja-w-plenerze
sesja-rodzinna-plener
sesja-rodzinna-boho
sesja-zachód-słońca
sesja-lifestyle-w-plenerze
naturalna-fotografia-rodzinna
naturalna-fotografia-rodzinna
naturalna-fotografia-rodzinna
naturalna-fotografia-rodzinna
naturalna-fotografia-rodzinna
sesja-rodzinna-boho
naturalna-fotografia-rodzinna
Zobacz więcej

Gdy inny fotograf przychodzi na sesję…

Pomimo iż zdarza mi się to często, to jednak zawsze fotografowanie innego fotografa to dla mnie ogrom emocji. Kasia jest nie tylko koleżanką z branży, ale także moją kursantką. Właśnie dlatego, że znałyśmy się już przed sesją nie stresowałam się naszym spotkaniem, aż tak bardzo. Właściwie jak zawsze wszystko rozpoczęło się od macierzyńskich pogaduch na temat (tym razem podwójnego) macierzyństwa, więc pierwszy i ostatni stres odpuścił bardzo prędko. Szybko przekonałam się, że Kasia i jej rodzina to będą niesamowici bohaterowie tej ciepłej opowieści. Zaangażowani, uśmiechnięci, pełni luzu i spontaniczności. Tak właśnie powstają piękne zdjęcia! Gdy odrzuci się plan, schemat, a będzie tu i teraz na 100%. Uwielbiam patrzeć, jak bawicie się tym czasem razem. Wykorzystujecie fakt, że możecie spędzić wspólne popołudnie, z dala od obowiązków.

 Reakcja Kasi na efekt końcowy była tak wspaniała, że muszę Ci o niej opowiedzieć. Zwłaszcza ucieszył mnie fakt, że była to jej kolejna sesja u fotografa, ale tym razem inna, niż wszystkie wykonane do tej pory. W związku z tym , że wcześniej wybierali się do studia fotograficznego,tym razem czekała ich zupełnie inna sesja przed moim obiektywem. Usłyszałam po wysłaniu ujęć, że Kasia marzyła o takich zdjęciach, odkąd jest mamą, czyli od ponad dwóch lat. Że tak właśnie wyglądały zdjęcia jej marzeń!

Moja praca spełnia marzenia, a ja czuję się szczęśliwa, będąc ich częścią. To niesamowite robić coś co się kocha i dawać jednocześnie tyle radości innym ludziom.

Złoda godzina, czyli kiedy rozpocząć zdjęcia?

Jeśli marzy Ci się taki efekt, jak na zdjęciach, to wiedz, że to nie photoshop, a odpowiednia godzina sesji. Aby złapać właśnie to magiczne światło, latem sesje rozpoczynam około 18:00. Właśnie dzięki temu mogę doczekać do niskiego światła, miękkiego i złotego. Im bliżej zachodu słońca, tym większa magia, zwłaszcza przy sesji w otwartym plenerze. Pomimo iż doskonale rozumiem, że to bardzo późna pora dla małych dzieci, jednak są dwa pocieszające fakty, dzięki którym możesz skorzystać ze złotej godziny.

Czasem wystarczy 30 minut, aby wyczarować wspaniałe zdjęcia i złapać tę świetlaną magię. Zaś jesienią i wiosną sesje mogą rozpocząć się wcześniej, ponieważ zachód słońca jest wcześniej niż w miesiącach letnich.

Jeśli więc marzy Ci się sesja z takim światłem, ale Twój maluch wcześnie usypia lub wieczorami nie jest w formie, wybierz się na sesję wiosną lub jesienią. Wtedy również trzymam się zasady, aby spotkać się maksymalnie 2 godziny przed godziną zachodu. Natomiast wczesną wiosną i późną jesienią jest to zazwyczaj godzina 15-16 lub 17 w miesiącach bliżej lata. 

W moim portfolio dużo znajdziesz sesji rodzinnych w plenerze właśnie z tym magicznym światłem. Mam do niego słabość. Obejrzyj sesję ciążową z warsztatów oraz sesję wykonaną na Majorce. A dla porównania jesienne kadry i złota godzina podczas sesji w listopadzie!

A o walorach złotej godziny możesz przeczytać przy okazji fotoopowieści Ani i Mateusza.

    

Copyright 2020 Marika Wrońska. Designed with love by SHABLON.